Mieszkaniec Łucka Eugeniusz Szulc został skazany przez radzieckich okupantów na pięć lat łagrów. Jego jedyną winą było to, że był sędzią miejskiego Sądu Pokoju.
10 kwietnia 1940 r. funkcjonariusze NKWD aresztowali Eugeniusza Szulca, byłego sędziego kryminalnego Sądu Pokoju w Łucku. Następnego dnia przeszukano mieszkanie Szulca przy ulicy Kościuszki 12/2 (obecnie ulica Kowelska). Zabezpieczono kilkadziesiąt zdjęć, 800 złotych, dwa białe metalowe zegarki, jeden złoty zegarek na łańcuszku 56. próby, dwa pierścionki, starą lornetkę i zepsuty aparat fotograficzny. W raporcie z przeszukania odnotowano również, że pierścionki i zegarki zwrócono żonie Eugeniusza, Halinie Szulc. Aresztowanego umieszczono w więzieniu w Łucku.
Z ankiety aresztowanego dowiadujemy się, że Eugeniusz Szulc, s. Leopolda, urodził się w 1886 r. w Kołomyi, w rodzinie mieszczańskiej. Z pochodzenia był Niemcem, ale uważał się za Polaka. Ożenił się z Haliną Szulc, c. Krzysztofa, w 1901 r. Jej zawód w ankiecie podano jako «artystka i nauczycielka». Rodzina Szulców nie miała dzieci. Brat Eugeniusza, Adam Szulc (ur. 1882), był artystą i mieszkał w Szczecinie. Eugeniusz Szulc nie służył w wojsku, nie był karany. To wszystkie dane, które zawiera ankieta.

Ankieta aresztowanego
Lukę tę uzupełniają dane z protokołu przesłuchania. Jak wynika z akt sprawy, pierwsze przesłuchanie funkcjonariusze NKWD przeprowadzili dopiero trzy miesiące po aresztowaniu, 6 lipca 1940 r. W dokumentach zapisano więc, że Eugeniusz Szulc miał wykształcenie wyższe, po ukończeniu Wydziału Prawa Uniwersytetu w Czerniowcach pracował najpierw jako referent we Lwowie, następnie w Krakowie, a od 1914 r. do 1927 r. – jako referent ds. przemysłowych w kilku starostwach na Tarnopolszczyźnie. Od 1929 r. mieszkał w Łucku. Początkowo był instruktorem do spraw przemysłowych, a od 1931 r. przeszedł do pracy w sądzie, w latach 1936–1938 był sędzią miejskim. W 1938 r. Eugeniusz Szulc przeszedł na emeryturę.
Śledczy ustalili, że Szulc pracował w sądzie miejskim i zajmował się sprawami karnymi: «Zajmowałem się przestępstwami i sprawami karnymi, takimi jak: morderstwa, kradzieże i sprawy czysto cywilne». Według niego, tylko raz w 1937 r. musiał rozpatrywać sprawę polityczną przeciwko dwóm komunistom, gdy sędzia, który miał się nią zająć, zachorował. Na pytanie na ile lat skazał tych dwóch komunistów, podejrzany odpowiedział: «Dzięki mojemu udziałowi sąd uniewinnił tych dwóch komunistów, zostali więc zwolnieni».
Szulc twierdził również, że od 1938 r. był na rencie inwalidzkiej. W odpowiedzi na oskarżenia o sprzedaż swojego mienia w celu ucieczki za granicę stwierdził, że nie miał wystarczająco dużo pieniędzy, aby utrzymać rodzinę i zapłacić za swoje leczenie, dlatego zmuszony był sprzedać rzeczy, bez których mógł się obejść. Na tym przesłuchanie zostało zakończone.
Kolejne przesłuchanie odbyło się 6 sierpnia 1940 r. Szulc opisał sprawy, którymi się zajmował, gdy był referentem ds. przemysłowych: «Do moich obowiązków należało: pociąganie do odpowiedzialności za złe warunki sanitarne w sklepach, pobicia, kradzieże, otwieranie sklepów bez zezwolenia, łamanie zasad przewozów kolejowych, handel bez zezwolenia itp.». Śledczy próbowali oskarżyć Szulca o zbieranie informacji o łamaniu prawa od konfidentów, ale oskarżony stwierdził, że otrzymywał informacje od magistratu i policji.
Na koniec w protokole zapisano następujące słowa Schulza: «Przyznaję się do winy, że byłem referentem i sędzią, który wymierzał kary przestępcom kryminalnym, sądziłem ich, lecz nie walczyłem z ruchem rewolucyjnym, ponieważ sam pochodzę z klasy robotniczej».
Przesłuchanie 14 sierpnia dotyczyło pracy Szulca w sądzie. Po przeprowadzce do Łucka przez kilka lat pracował jako instruktor w wydziale przemysłowym urzędu wojewódzkiego, a następnie odbywał staż w sądzie miejskim. W 1936 r. zdał egzaminy i został sędzią.
Jednym ze świadków w tej sprawie był Chaim Blak, s. Szmula, księgowy łuckiego artelu «Fotopraca». Powiedział, że znał Szulca od 1937 r., kiedy ten był już na emeryturze i nigdzie nie pracował. Blak stwierdził: «Słyszałem, że Szulc rzekomo był sędzią pokoju w Kołkach. Często nazywano go «panem sędzią» i w księdze domowej chyba jest wymieniony jako były wójt. Nie mogę nic więcej o nim powiedzieć».
Drugi świadek, Ołeksandr Kłymko, księgowy w Biurze Zarządzania Budynkami nr 5, potwierdził jedynie fakt, że Szulc pracował jako sędzia w Łucku. «Nie mogę powiedzieć o nim nic więcej, ponieważ nie byłem jego bliskim przyjacielem» – powiedział.
Jak widzimy, ci dwaj «świadkowie» nie złożyli żadnych obciążających zeznań. Jednak formalność została dopełniona i protokoły dołączono do sprawy, chociaż w rzeczywistości nie zawierają żadnych istotnych dowodów.
Już w trakcie śledztwa, a mianowicie 4 sierpnia 1940 r., Szulcowi oficjalnie postawiono zarzuty, że «w latach 1912–1927 był referentem do spraw przemysłowych w starostwie, a w latach 1936–1938 był miejskim sędzią kryminalnym w Łucku, czyli popełnił przestępstwo z art. 54–14 Kodeksu karnego Ukraińskiej SRR».

Akt oskarżenia w sprawie Eugeniusza Szulca
Sprawa została przekazana do rozpatrzenia przez Kolegium Specjalne NKWD ZSRR.
Jak wynika z wyciągu z protokołu nr 37 z dnia 7 kwietnia 1941 r. Eugeniusz Szulc został umieszczony w poprawczym obozie pracy na okres pięciu lat, licząc od 10 kwietnia 1940 r.
Karę odbywał w Karłagu.

Wyciąg z protokołu z wyrokiem wobec Eugeniusza Szulca
Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 5 czerwca 1989 r. Eugeniusz Szulc został zrehabilitowany. Dalsze jego losy nie są nam znane.
***
Ze sprawami karnymi obywateli Ukraińskiej SRR represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego.
(Ciąg dalszy nastąpi).
Anatol Olich