August Koźlakowski do oddziału rejonowego NKWD został dostarczony przez czerwonoarmistów. Powodem aresztowania i następującego po nim śledztwa był fakt, że był wójtem gminy.
Sowiecki reżim represjonując ludzi – zarówno tych, którzy mieli nieszczęście urodzić się na jego terenach, jak i tych, którzy trafili tam wbrew swojej woli – starał się stworzyć pozory legalności swoich działań. Jednym z obowiązkowych elementów formalnych aresztowania i śledztwa miało być przeszukanie.
Jednak, jak dowiadujemy się z akt sprawy, w przypadku Augusta Koźlakowskiego, mieszkańca Obzyra Wielkiego (obecnie rejon koszyrski), żadnych przeszukań nie przeprowadzono. Wyjaśnia to fakt, że 12 października 1939 r. aresztowali go w jego rodzinnej wsi żołnierze Armii Czerwonej. Tego samego dnia przekazano go do oddziału rejonowego NKWD w Kamieniu Koszyrskim. Ten szczegół, a mianowicie, że wojsko pełniło funkcje policyjne, które do niego nie należały, może wskazywać, że nowy rząd konsekwentnie oczyszczał zajęte terytoria z niepożądanych elementów, przede wszystkim wojskowych, policjantów i urzędników.
Funkcjonariusze NKWD w Kamieniu Koszyrskim przesłuchali Koźlakowskiego i na podstawie uzyskanych danych wypełnili standardową ankietę aresztowanego. Ponieważ nowe władze nie dysponowały wystarczającą ilością formularzy drukowanych, dokument ten sporządzono odręcznie.
Dowiadujemy się z niego, że August Koźlakowski, s. Edwarda, urodził się we wsi Pieszkowo, która w okresie międzywojennym należała do gminy Brodnice w powiecie pińskim w województwie poleskim. Pochodził ze średnio zamożnych chłopów, ukończył siedem klas gimnazjum, był bezpartyjny. Pełnił funkcje wójta gminy Obzyr Wielki. Śledczy ustalili także, że zatrzymany w latach 1917–1919 służył w armii francuskiej w stopniu podporucznika. Następnie, od 1919 do 1920, służył w wojsku polskim, także w stopniu podporucznika.
Był żonaty z Władysławą Koźlakowską, c. Sawy, ur. w 1907 r., gospodynią domową. Rodzina mieszkała w Obzyrze Wielkim.
Po pierwszym przesłuchaniu Koźlakowski został osadzony w więzieniu w Kamieniu Koszyrskim. Oskarżono go o to, że «będąc wójtem gminy znęcał się nad pracownikami narodowości niepolskich».
Protokół kolejnego przesłuchania datowany jest na 28 października. Funkcjonariusze NKWD odnotowali w nim, że August Koźlakowski przeprowadził się do Wielkiego Obzyru w październiku 1936 r., a wcześniej mieszkał w rodzinnym Pieszkowie. Od października 1936 r. do maja 1938 r. był wójtem w gminie Soszyczno, a następnie przed wkroczeniem Armii Czerwonej – w gminie Obzyr Wielki.
W trakcie tego przesłuchania zatrzymanemu postawiono zarzuty o rzekome pełnienie funkcji zastępcy przewodniczącego komitetu gminnego partii OZN (Obóz Zjednoczenia Narodowego – organizacja polityczna, w skład której wchodzili tzw. piłsudczycy). Koźlakowski odrzucił to oskarżenie, bo w gminie nie było ani jednego członka OZN-u, więc jak mógł być zastępcą przewodniczącego komitetu gminnego? Zaprzeczył także oskarżeniom o agitację antyradziecką.
Następne przesłuchanie odbyło się już 20 stycznia 1940 r. Śledczy, sierżant bezpieczeństwa państwowego Apanajkin, przygotowywał się do niego przesłuchując wcześniej świadków.
Początkowo Koźlakowski opowiedział o swoich obowiązkach, m. in. o tym, że jako wójt organizował różne przedsięwzięcia gospodarcze lub polityczne, zgodnie z poleceniami kierownictwa. Był więc zmuszony przyznać, że «był przeciwnikiem rządu sowieckiego, walczył z ruchem rewolucyjnym, z komunistami i osobami o poglądach rewolucyjnych».
Gdy Koźlakowski odrzucił zarzuty o propagandzie antyradzieckiej, śledczy od razu pokazał mu zeznania mieszkańca Nabrzuski Sofrona Baluka. W 1939 r. wójt ukarał Baluka grzywną za sprzeciwianie się dezynfekcji chlewu dla bydła. Z materiału dowodowego wynikało też, że w 1938 r. na zebraniu wiejskim w Nabrzusce Koźlakowski rzekomo zwrócił się do ludzi w następujący sposób: «Ludzie w ZSRR głodują, ponieważ wszystek chleb eksportują za granicę. Nigdy nie jedzą mięsa, bo żeby mieć 1 kg mięsa trzeba pracować przez cały tydzień». Ponadto według Baluka Koźlakowski powiedział, że w Związku Sowieckim nie ma równości, ponieważ kapitaliści stali się biedni, a biedni stali się kapitalistami.
August Koźlakowski zmuszony był przyznać, że zeznania Baluka były mniej więcej prawdziwe.
Śledczy przygotował na oskarżonego kolejną pułapkę. Kiedy Koźlakowski oświadczył, że nigdy więcej nie wypowiadał się antyradziecko, enkawudzista oskarżył go o kłamstwo i powołał się na zeznania Konstantego Naroszuka z Obzyra Wielkiego. Według niego Koźlakowski powiedział, że Polska zniszczy Niemcy, a potem pójdzie na Związek Sowiecki. Podobno łatwo go pokona, bo ludzie tam głodują.
Choć Koźlakowski oświadczył, że nic takiego nie pamięta, śledczy uznał te zeznania za wystarczające. Postępowanie wyjaśniające zakończono, dokumenty przekazano do kolejnej instancji. Wkrótce pojawił się akt oskarżenia.

Akt oskarżenia
Zbrodnie Augusta Koźlakowskiego polegały na tym, że «był wójtem gminy Obzyr Wielki w powiecie koszyrskim, brał czynny udział w walce z komunistami i osobami o poglądach rewolucyjnych, tj. w zbrodniach przewidzianych w art. 54–13 Kodeksu Karnego Ukraińskiej SRR». Sprawa została skierowana do Kolegium Specjalnego NKWD ZSRR.
Jak wynika z wyciągu z protokołu nr 18 z dnia 10 kwietnia 1941 r., August Koźlakowski został umieszczony w poprawczym obozie pracy na okres ośmiu lat, licząc od 12 października 1939 r.
Karę więzień odbywał w obozach Workutpieczłagu. Nawiasem mówiąc, 28 stycznia 1940 r. lekarz więzienia w Kamieniu Koszyrskim zbadał więźnia Koźlakowskiego i stwierdził, że ma on zapalenie mięśnia sercowego. Jak jednak widać, funkcjonariusze sowieckiego systemu penitencjarnego nie wzięli pod uwagę jego wniosku «Niezdolny do pracy fizycznej».
Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 21 czerwca 1989 r. August Koźlakowski został zrehabilitowany. Jego dalsze losy nie są nam znane.
***
Ze sprawami karnymi obywateli Ukraińskiej SRR represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego.
(Ciąg dalszy nastąpi).
Anatol Olich
Na głównym zdjęciu: Zaświadczenie lekarskie o niezdolności Koźlakowskiego do pracy fizycznej.