W poprzednim numerze «Monitora Wołyńskiego» pisaliśmy o losach represjonowanych Polaków, których akta zostały niedawno opublikowane przez Archiwum Państwowe Obwodu Wołyńskiego. W dalszym ciągu przybliżamy czytelnikom ich losy.
Antoni Wiśniewski, s. Józefa (w aktach sprawy karnej jego imię i nazwisko zostały zapisane po rosyjsku jako Антон Вишневский, przypuszczamy, że po polsku może brzmieć Wiszniewski), ur. w 1882 r. w kolonii Stanisławówka pod Kowlem, został aresztowany w rodzinnej wsi 4 stycznia 1945 r. jako zdrajca ojczyzny. W grudniu 1944 r. przewodniczący i sekretarz rady wsi Białaszów wydali zaświadczenie stwierdzające, że Wiśniewski był «antyradziecko nastawionym bogatym kułakiem», który w czasie niemieckiej okupacji «poszedł na służbę do Niemców», m. in. pracował jako pomocnik starosty kolonii Stanisławówka, wypowiadał się także na spotkaniach prowadząc agitację antysowiecką.
«Jako niemiecki wspólnik zorganizował polsko-niemieckie oddziały, które rozstrzeliwały niepolską ludność, paliły i rabowały ich majątek, przy tym w bandzie było dwóch jego synów» – czytamy w dokumencie.
Po wojnie Wiśniewski rzekomo kontynuował w swoim otoczeniu «antyradziecko-polsko-nacjonalistyczną agitację mającą na celu odłączenie zachodnich obwodów Ukraińskiej SRR i przyłączenie ich do Polski».
Ze standardowej ankiety aresztowanego dowiadujemy się, że funkcjonariusze NKWD w 1939 r. zatrzymywali Antoniego Wiśniewskiego jako kułaka. Synowie: Piotr, ur. w 1910 r. i Hipolit, ur. w 1913 r., w 1945 r. byli żołnierzami I Armii Wojska Polskiego.
Ten «bogaty kułak», który pracował jako kowal, miał 7 akrów ziemi, drewniany dom o powierzchni 50 m2, wpisany do protokołu jako stary, stodołę, stajnię i kuźnię. Posiadał wóz, młocarnię i pług. Miał też «stado» bydła: 15-letniego konia, 10-letnią krowę, świnię i owcę.

Antoni Wiśniewski nie doczekał wydania wyroku w swojej sprawie: 20 stycznia 1945 r., czyli 16 dni po aresztowaniu, zmarł w wewnętrznym więzieniu Zarządu NKGB w Łucku. W akcie zgonu czytamy: «Od pierwszych dni pobytu w więzieniu chory zaczął skarżyć się na ogólne osłabienie, duszność, bóle serca i stawów. Od pierwszych dni przyjął pozycję leżącą. Stwierdzono wadę serca, stan pacjenta pogarszał się z dnia na dzień, czynność serca była mocno zaburzona».
Tadeusz Pasek, s. Franciszka (w aktach sprawy karnej imię i nazwisko zostały zapisane jako Тадеуш Пасек) ur. w 1891 r. w Jaworznie (obecnie województwo śląskie). Pracował jako nauczyciel języków obcych w Szkole nr 1 we Włodzimierzu Wołyńskim. Został aresztowany 11 stycznia 1945 r. w miejscu zamieszkania przy ul. Osypenki 22. Z aktu oskarżenia wynika, że Pasek «jest członkiem polskiej antyradzieckiej organizacji nacjonalistycznej PZP (Polski Związek Powstańczy – red.), z ramienia której prowadził wrogą działalność przeciwko państwu sowieckiemu. Wspomniana organizacja prowadzi swą wrogą działalność pod przewodnictwem polskiego profaszystowskiego rządu na uchodźstwie w Londynie». Śledczy odnaleźli jego nazwisko na liście skonfiskowanej podczas przeszukania komendanta obwodu włodzimiersko-wołyńskiego PZP «Mewa» Marcina Dutkowskiego (w dokumentach zapisany po rosyjsku jako Мартин Дудковский), o czym zachowało się zaświadczenie w aktach śledztwa.

Podczas przesłuchań Tadeusz Pasek nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Niecałe dwa tygodnie później, 23 stycznia 1945 r., przygotowano dokumenty związane z wysłaniem więźnia do łagru, lecz aresztowany nie mógł tam pojechać ze względu na chorobę. Pasek zmarł 6 (lub 16) lutego 1945 r. w więzieniu nr 1 NKWD w Łucku. Zdiagnozowano u niego ciężką postać tyfusu plamistego.
Gospodyni domowa Anna Puciata, c. Bronisława (w aktach sprawy karnej zapisana po rosyjsku jako Анна Пуцята, Путята, Пуцят), ur. w 1890 r., pochodząca ze wsi Grzybowica w rejonie poryckim (zgodnie z podziałem administracyjnym w 1945 r.), została oskarżona o udział w kontrrewolucyjnej organizacji polskich nacjonalistów. Według nakazu aresztowania z dnia 8 stycznia 1945 r. jej nazwisko znalazło się także na liście członków podziemia, skonfiskowanej podczas przeszukania komendanta obwodu PZP «Mewa» Dutkowskiego. Z ankiety wynika, że funkcjonariusze Zarządu NKGB aresztowali także męża Anny Puciaty, Kazimierza.

12 stycznia 1945 r. kobieta została zatrzymana przez funkcjonariuszy wydziału operacyjnego NKGB we Włodzimierzu Wołyńskim. Po krótkim śledztwie w dniu 23 stycznia skierowano ją do łagru w Uchtkombinacie NKWD «w celu kontynuacji śledztwa». Anna Puciata zmarła w łagrze 28 czerwca 1945 r. Postępowanie umorzono, a akta przekazano do archiwum. Śmierć nastąpiła z powodu gruźlicy płuc i jelit przy towarzyszącym im niedoborze witaminy B2.
Urodzony w 1902 r. we wsi Chołbutów w rejonie włodzimiersko-wołyńskim (zgodnie z podziałem administracyjnym w 1945 r.), Łucjan Barański, s. Franciszka (w aktach sprawy karnej imię i nazwisko są zapisane jako Люцьян Баранский), został aresztowany 4 stycznia 1945 r. we Włodzimierzu Wołyńskim. Stał się kolejną osobą oskarżoną o udział w PZP. Barański podczas przesłuchań nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Wkrótce został zesłany do łagrów Komi ASRR, gdzie miejscowi śledczy mieli zakończyć wstępne dochodzenie.
30 maja 1945 r. w Uchcie śledczy Kudinow, starszy lejtnant, sporządził akt oskarżenia. Czytamy w nim, że Barański «jest członkiem polskiej antyradzieckiej organizacji nacjonalistycznej «Armia Krajowa» i bezpośrednio należał do okręgu «Ława», utworzonego na terytorium Zachodniej Ukrainy przez polski rząd emigracyjny w Londynie, czyli został oskarżony o przestępstwa z art. 58–1a i 58–11 Kodeksu Karnego RFSRR». Barański odrzucił po raz kolejny stawiane mu zarzuty.
Główny świadek w sprawie, Dutkowski, na którego oskarżenia powoływali się śledczy, także, jak wynika z dokumentów, «nie przekazał nic na temat jego działalności praktycznej i nie wytłumaczył, skąd wie o przynależności oskarżonego do Armii Krajowej».
W związku z tym na początku 1946 r. śledczy we Włodzimierzu Wołyńskim ponownie zaczęli wzywać świadków na przesłuchanie. Okazało się jednak, że wielu z nich wyjechało już na stałe do Polski.
Wydział operacyjny Uchtiżemłagu NKWD podjął decyzję o wysłaniu więźnia Barańskiego wraz z przekazaniem jego sprawy do dyspozycji Zarządu NKGB w Łucku w celu dalszego śledztwa i ewentualnych konfrontacji ze świadkami. 21 kwietnia 1946 r. Łucjan Barański opuścił obóz pod eskortą. I zniknął bez śladu.
Instancje zasypywały siebie nawzajem pismami z pytaniami, gdzie zniknął więzień. 15 listopada 1946 r. szef wydziału śledczego Zarządu MGB w obwodzie wołyńskim podpułkownik Rafael poinformował, że pomimo upływu ośmiu miesięcy od odjazdu Barański nie przybył do Łucka.
W końcu wszystko się wyjaśniło. W aktach sprawy znajduje się zaświadczenie z datą 1 kwietnia 1946 r., w którym napisano: «Na stacji Moskwa 2-a, Dworzec Jarosławski, dnia 1 kwietnia 1946 r., wagon nr 954 т/з, 1 kwietnia o godz. 11.00 zmarł więzień Barański Łucjan, ur. w 1902 r., znajdujący się pod śledztwem na podstawie art. 54–2, 54–11 Kodeksu Karnego ZSRR. Barański był transportowany z miasta Uchta Komi ASRR do więzienia Zarządu NKGB w obwodzie wołyńskim w Łucku. Sprawa osobowa nr 69911».
Lekarz podpisujący akt zgonu przyjął, że przyczyną zgonu było zatrzymanie akcji serca na skutek dystrofii. Ciało zostało przekazane do punktu medycznego Jarosławskiego Dworca Kolejowego w Moskwie.
Z powodu śmierci Barańskiego śledztwo zostało umorzone.
***
Ze sprawami karnymi obywateli Ukraińskiej SRR represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego.
(Ciąg dalszy nastąpi).
Anatol Olich
Na głównym zdjęciu: zaświadczenie o śmierci Łucjana Barańskiego