W kilka dni po Wołyniu: Żydyczyn. Podróż na dwie tury
Artykuły

Łuck pokazywałem bratu już wcześniej, ale Żydyczyna jeszcze nie miał okazji zwiedzić. Dojazd autobusem nie jest zbyt wygodny, a samochodem niespecjalnie chcieliśmy jechać. Jak to się mówi, mieliśmy czas, mieliśmy ochotę, więc postanowiliśmy dotrzeć tam… drogą wodną.

Zgniły Kąt w Szostakówce, gdzie mieszkaliśmy w dzieciństwie (nie warto szukać nazwy na mapie, ta wieś w obwodzie już nie istnieje), posiadał staw, a nasz dziadek Albin miał łódź, a raczej łodzie. Zanim więc poszedłem do szkoły, już nieźle operowałem wiosłem, a w wieku dziesięciu lat próbowałem sił na jednowiosłowym statku płaskodennym, na dłubance, na łodzi podwójnej i nawet na prawdziwym morskim jolu. Nie wiedzieliśmy, skąd się ten ostatni u dziadka wziął, ale nie było na stawie o bardzo nieregularnej linii brzegowej takiego miejsca, do którego byśmy nie dotarli.

Dzieciństwo na wodzie miało na nas taki wpływ, że dotychczas zdarza nam się wędrować ukraińskimi rzekami. W zeszłym roku mieliśmy spływ na katamaranach progami Bohu, wcześniej spływ plastikowymi kajakami po Dniestrze. Kilka razy pływaliśmy osobno. Kajak «Tajmeń-2», który dostałem od przyjaciół, po raz ostatni wykorzystywałem jeszcze w latach studenckich. Brat w ogóle po raz pierwszy miał z nim do czynienia. Dlatego przygotowywanie sprzętu trochę się przedłużyło. Za to dość żwawo wystartowaliśmy spod murów dawnego łuckiego więzienia.

zydyczyn 01

Mieliśmy świetną pogodę, dobry humor i ogromne plany. Prędkość Styru, mimo że płynie po równinie, sięga 10–15 km/godz. Wiosłowało się dobrze, ale powoli spływające z wioseł krople utworzyły niemałą kałużę wewnątrz kajaka, a zapomnieliśmy jakiejkolwiek gąbki lub szmaty.

zydyczyn 02

zydyczyn 03

Musieliśmy zacumować gdzieś w rejonie Wyszkowa. Wyręczyła nas miejscowa roślina. Nie znamy jej nazwy, ale dość dobrze wchłaniała wodę.

zydyczyn 04

zydyczyn 05

zydyczyn 06

Zaskakujące było to, że nawet w granicach Łucka zobaczyliśmy ślady działalności bobrów. Z kajaka nie da się podziwiać architektury Łucka, z wody widać jedynie dom rzeźbiarza Mykoły Hołowania. Przy nim nie ma jednak dobrego miejsca do zatrzymania się, żeby dało się wyjść na brzeg nie brudząc nóg. Ogólnie rzecz biorąc, brzegi Styru nie bardzo nadają się do cumowania przy nich brezentowych łodzi, a wzdłuż nich jest też dość dużo śmieci.

zydyczyn 07

zydyczyn 08

Zatrzymaliśmy się na obiad na lewym brzegu już za Liplanami. Rozpaliliśmy ognisko, powiesiliśmy kociołek, zjedliśmy, wypoczęliśmy. Wiatr, który pojawił się, kiedy jeszcze byliśmy na wodzie, przybrał na sile, powstała spora fala. Czasami taka, że lepiej, aby nie trafiła w burtę. Do Żydyczyna został rzut beretem, ale postanowiliśmy zawrócić. Nie braliśmy śpiworów. I chociaż w naszym dość bogatym w doznania życiu turystycznym zdarzało nam się nocować w bardzo różnych warunkach, w tym bez namiotów, obaj postanowiliśmy nie ryzykować.

zydyczyn 09

zydyczyn 10

zydyczyn 11

zydyczyn 12

Jak się okazało, decyzja była słuszna. Musieliśmy teraz poruszać się pod prąd, wiatr też nie zawsze nam sprzyjał. Doskonale odczuliśmy, że Styr to nie bułka z masłem. Wiosłując z powrotem, zatrzymywaliśmy się kilka razy na coraz dłuższą chwilę w miejscach, gdzie nie było wiatru, aby odpocząć. Szczególnie zauważalny opór rzeka stawiała pod mostami, gdzie nurt zwężał się, a więc prąd był mocniejszy.

Zacumowaliśmy w tym miejscu, od którego zaczynaliśmy. Umyliśmy nogi w już zimnawej wodzie, co, z uwagi na bagnisty brzeg, wymagało od nas pomyślunku i zmysłu równowagi.

zydyczyn 13

Wiosłowanie tak nas wykończyło, że demontaż kajaka odłożyliśmy na następny dzień. Kajak (skóra + rama + wiosła) waży około 30 kg, więc ponieśliśmy go w rękach. Zrobiliśmy zdjęcie na tle zamku Lubarta, zabawiając swoim wyglądem nielicznych przechodniów.

zydyczyn 14

Jak się czuliśmy? Jak mówi przysłowie, «w zdrowym ciele zdrowy duch». Jest jednak mało znana kontynuacja tego powiedzenia: «Wieczorem jeszcze biegł, a rano już puchł».

Spaliśmy jak zabici. Obudziliśmy się następnego ranka: biedne nasze mięśnie! Na samą myśl o «Tajmeniu» mieliśmy mdłości. Nie było mowy o żadnych nowych wyczynach sportowych. 15 minut za kółkiem i jesteśmy w Żydyczynie!

zydyczyn 15

Ta wieś, która obecnie znajduje się faktycznie na obrzeżach Łucka, jest jedną z najstarszych na Ukrainie, gdyż pierwsza wzmianka pisemna o niej pochodzi z 1227 r. i znajduje się w Kodeksie Hipackim. Żydyczyn znany jest przede wszystkim ze swojego zabytkowego klasztoru, o którym jest mowa we wspomnianej kronice: «W roku 6735 (1227) Daniel udał się do Żydyczyna, aby uczcić i pomodlić się do Świętego Mikołaja». Najprawdopodobniej nie był to wtedy klasztor, ale pustelnia, jednak fakt pozostaje faktem: Klasztor św. Mikołaja w Żydyczynie jest starszy od Ławry Poczajowskiej. Od XV w. do klasztoru należało ponad 10 wsi i miasteczek, czyli był on jednym z najbogatszych w metropolii kijowskiej.

zydyczyn 16

zydyczyn 17

Największy rozkwit nastąpił jednak w XVII w., kiedy zakonnicy przyjęli unię. Mnisi Zakonu Świętego Bazylego Wielkiego, czyli bazylianie, zbudowali obok cerkwi pałac dla archimandryty, klasztor, seminarium, budynki gospodarcze, założyli ogród, otoczyli zespół klasztorny wysokim murem. Jednak po trzecim rozbiorze Rzeczypospolitej klasztor popadł w ruinę. Najpierw działalność bazylianów ograniczyła Katarzyna II, zaś w 1839 r. Mikołaj I całkowicie zlikwidował w Imperium Rosyjskim Zakon św. Bazylego Wielkiego. Klasztor zamknięto, część budynków rozebrano, a cegła została użyta do budowy stacji kolejowej w Kiwercach.

Dopiero w 1894 r. prawosławny arcybiskup żytomierski i wołyński Modest postanowił odbudować dawny pałac biskupi. W ciągu kilku lat prace zostały zakończone, ale w tych budynkach niedługo mieściła się siedziba biskupa. Podczas I wojny światowej działał tu sztab wojskowy, a następnie sierociniec. W latach 30. pałac wykorzystywało prawosławne duchowieństwo, ale po II wojnie światowej państwo urządziło w nim szkołę. Kiedy we wsi wybudowano nowy budynek szkoły, opuszczony pałac stopniowo zaczął podupadać. Już na początku 2000 r. restauracji pałacu podjęła się Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Kijowskiego. Sytuacja stała się paradoksalna – pałac należał do Patriarchatu Kijowskiego, a cerkiew i dzwonnica (z 1723 r.) – do Moskiewskiego. Przedstawiciele dwóch wyznań oddzielili się ogrodzeniem. Od 2019 r. zespół budynków w całości należy do Prawosławnej Cerkwi Ukrainy.

zydyczyn 18

zydyczyn 19

zydyczyn 20

zydyczyn 21

zydyczyn 22

Obecnie w klasztorze mieszka dziesięciu zakonników. Trwa renowacja pałacu, odnowiono Skit Ducha Świętego.

zydyczyn 23

zydyczyn 24

zydyczyn 25

zydyczyn 26

zydyczyn 27

W samej wsi miejscowi również próbują coś zrobić. Powstały: plac zabaw, pomnik, nowy chodnik, klomby, oświetlenie, park. Co prawda niektórzy budują, a inni psują: na placu zabaw nie znaleźliśmy niestety żadnych nieuszkodzonych sprzętów.

Z Żydyczyna można podziwiać piękne krajobrazy Styru i Łucka. Także w pobliżu tej części wsi jest kilka źródeł. Przed powrotem do Łucka nabraliśmy w jednym z nich wody.

zydyczyn 28

zydyczyn 29

zydyczyn 30

zydyczyn 31

***

Zwiedzaniem Żydyczyna zakończyliśmy naszą kilkudniową podróż po Wołyniu, a po dniu wypoczynku wyruszyliśmy na Podole. Czy na Wołyniu można znaleźć ciekawe miejsca? Oczywiście, że tak. W przyszłym roku planujemy kolejną podróż. Nie wytyczyliśmy jeszcze trasy, ale już postanowiliśmy, że tym razem będziemy przemieszczać się na rowerach.

Tekst i zdjęcia: Anatolij OLICH 

CZYTAJ TAKŻE:

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: KORZEC

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: U ŚWIĘTEGO ANTONIEGO W KORCU

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: WIELKOŚĆ I UPADEK MIĘDZYRZECZA KORECKIEGO

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: «BYŁEM JAKBYM NIE BYŁ». ZABYTKI NIEWIRKOWA

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: DOMEK ALPEJSKI I EMANACJA LENINA W HOSZCZY

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: KSIĄŻĘTA, EWANGELIARZ I «BATIA»

KILKA DNI PO WOŁYNIU: CERKIEW W PODDĘBCACH

Powiązane publikacje
Prosił, by pochowano go na Ukrainie. W Łucku pożegnano poległego na wojnie Kolumbijczyka
Wydarzenia
15 września Łuck pożegnał Kolumbijczyka Carlosa Arturo Bojórqueza Velasco, który zginął w walce o Ukrainę.
15 września 2026
Krzyż nie ma ostatniego słowa. Odpust w Torczynie
Wydarzenia
«Cierpienie nie ma ostatniego słowa, bo Krzyż nie ma ostatniego słowa. Ostatnie słowo należy do Chrystusa – i tym słowem jest zmartwychwstanie» – te słowa stały się głównym przesłaniem uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego, która 14 września odbyła się w katolickiej parafii w Torczynie na Wołyniu.
15 września 2026
Wieczór muzyki sakralnej w Dubnie
Wydarzenia
14 września, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, parafia Świętego Jana Nepomucena w Dubnie obchodziła drugi odpust.
15 września 2026
«Paleta kultur»: jak wyglądał tegoroczny międzykulturowy festiwal w Łucku
Wydarzenia
Tradycyjnie z okazji Dnia Miasta w Łucku odbył się międzykulturowy festiwal «Paleta Kultur».
14 września 2026
Rosyjskie drony przez cały dzień atakują obwód rówieński i wołyński
Wydarzenia
Od kilku godzin trwa zmasowany atak dronów na obwód wołyński oraz od samego rana na obwód rówieński. Wróg skierował drony m.in. na Kowel, Łuck, Sarny i Dubno.
12 września 2026
Trasa z początku XX wieku: w Łucku zaprezentowano audiospacer po centrum miasta
Wydarzenia
«Łesia nawet nie śniła o życiu w rytmie tanga» – audiospacer pod tym tytułem zaprezentowano w Łucku 11 września. Jest to pierwszy audiospacer w ramach projektu «Wielokulturowy Łuck: trasa z początku XX wieku» realizowanego przez teatr «Harmyder».
12 września 2026
W Równem odbędzie się jubileuszowy turniej minifutbolu dla drużyn z Ukrainy i Polski
Wydarzenia
W Równem odbędzie się X Międzynarodowy Turniej Minifutbolu «Sport zbliża serca» z udziałem drużyn dziecięcych i dorosłych z Ukrainy i Polski.
11 września 2026
Wspólne czytanie Mickiewicza w Tarnopolu
Wydarzenia
10 września w Polonijnym Stowarzyszeniu Kulturalno-Oświatowym w Tarnopolu odbyło się Narodowe Czytanie. Spotkanie miało na celu nie tylko popularyzację klasyki literatury pięknej, ale również integrację lokalnych środowisk polskich oraz placówek oświatowych.
11 września 2026
«Dialog Dwóch Kultur» zaprosił uczestników do Krzemieńca, Dubna, Wiśniowca i Ubini
Wydarzenia
W dniach 4–7 września w Krzemieńcu odbyło się forum literacko-artystyczne «Dialog Dwóch Kultur – 2026». Wyjazdowe sesje konferencji zorganizowano w Dubnie w obwodzie rówieńskim, Wiśniowcu w obwodzie tarnopolskim oraz w Ubiniach w obwodzie lwowskim.
11 września 2026