Uratował ich Sienkiewicz. Zaprezentowano wspomnienia Tadeusza Staniewskiego o latach szkolnych w Łucku
Artykuły

Co może stać się z zapisanymi przez człowieka wspomnieniami? Może przyjść czas, kiedy jego wnuki i prawnuki wezmą je do ręki jako przewodnik i wyruszą w podróż, na ziemie przodków. Mogą zostawić takie zapiski w miejscu z nim związanym na pamiątkę, a mogą też one trafić w ręce osób interesujących się historią.

Podobnie uczyniła rodzina Tadeusza Staniewskiego – nauczyciela i organizatora oświaty w międzywojennej i powojennej Polsce, urodzonego na Wołyniu. Pięć lat temu jego wnuczka Alina Iskierska-Bałka wraz ze swoim mężem wzięli wspomnienia swoich krewnych (wujek męża pani Aliny pracował jako nauczyciel niedaleko Równego, w miejscowości Lewacze w powiecie kostopolskim) i udali się na Wołyń. Kiedy trafili do Łucka, był Dzień Niezależności i wszystkie instytucje były zamknięte, oprócz chyba Centrum Informacji Turystycznej i Usług. Właśnie tu Alina Iskierska-Bałka postanowiła zostawić wspomnienia dziadka, a razem z nimi swojego maila, gdyby te notatki kogoś zainteresowały. Była to odważna decyzja. Po kilku dniach do Centrum przyszedł historyk Mychajło Kostiuk. Dokument, który trafił do niego bardzo go zainteresował.

Zaczęła się korespondencja, poszukiwanie informacji, opracowanie zbiorów Państwowego Archiwum w Obwodzie Wołyńskim. Wkrótce pojawił się pomysł wydania dwujęzycznej książki (po ukraińsku i po polsku) poświęconej działaczowi polskiej oświaty Tadeuszowi Staniewskiemu. Wydanie zostało sfinansowane przez jego rodzinę.

Prezentacja książki ze wspomnieniami
12 czerwca w Wołyńskiej Obwodowej Bibliotece dla Młodzieży i Dzieci odbyła się prezentacja wydania «Tadeusz Staniewski. W szponach dwugłowego orła. Wspomnienie z lat szkolnych w Łucku na Wołyniu (1898–1902)». Miejsce spotkania wybrane zostało nieprzypadkowo: w budynku biblioteki w czasach zaboru rosyjskiego mieściło się Łuckie Progimnazjum Męskie, w którym uczył się autor wspomnień.

W spotkaniu wzięli udział krewni Tadeusza Staniewskiego: Alina Iskierska-Bałka, Mieczysław Iskierski, Jacek Iskierski oraz Barbara Brzozowska. Obecni byli również przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP w Łucku, historycy i krajoznawcy.

Mychajło Kostiuk powiedział, że była to w tym dniu druga prezentacja książki. Pierwsza miała miejsce we wsi Myrne w rejonie horochowskim obwodu wołyńskiego (wcześniej Błudów), gdzie urodził się autor wspomnień. Goście z Polski przyznali, że mimo iż we wsi nie zachowały się żadne pamiątki związane z rodziną, czuli tam ciepło rodzimej ziemi. W rodzinnym archiwum przetrwał jedynie rysunek domu wykonany przez Tadeusza Staniewskiego, w którym mieszkał on do siódmego roku życia.

Nauczyciel i działacz społeczny
Tadeusz Staniewski urodził się w 1886 r. w Błudowie w zubożałej rodzinie szlacheckiej. Matka chciała za wszelką cenę, żeby syn zdobył wykształcenie, a najbliższe gimnazjum znajdowało się w Łucku. Drzwi do niego w tamtych czasach mogły się otworzyć dzięki znajomości języka rosyjskiego (w rodzinie rozmawiano wyłącznie po polsku) i dobrym wynikom na egzaminach. Poprosiła więc córkę miejscowego prawosławnego proboszcza, żeby pomogła Tadeuszowi przygotować się do egzaminów. Ta jeszcze podkreśliła, że trzeba się uczyć tylko rosyjskiego, ponieważ Polski dawno nie ma i już nigdy nie będzie. Maria Staniewska z domu Łotockich, w którym «żarliwie pielęgnowano polskie tradycje narodowe i religijne» zdecydowała się również na chrzest syna w Kościele Prawosławnym. W tamtych czasach przynależność do Kościoła Rzymskokatolickiego nie była czynnikiem sprzyjającym w awansie społecznym. Po kilku latach zrobiła co prawda wszystko co mogła, żeby uchronić syna i rodzinę przed wynarodowieniem.

W 1898 r. Tadeusz Staniewski dostał się do Łuckiego Progimnazjum Męskiego. We wspomnieniach, które ukazały się w wydawnictwie Łuckiej Politechniki, opisał on cztery lata nauki w tej szkole.

Mychajło Kostiuk znalazł w zbiorach Państwowego Archiwum w Obwodzie Wołyńskim arkusze ocen uczniów Łuckiego Progimnazjum Męskiego. Wynika z nich, że Tadeusz Staniewski uczył się bardzo dobrze i do każdej kolejnej klasy promowany był z wyróżnieniem. Wspominając szkolne lata w Łucku, uczeń pisze jednak nie tylko o chwilach przyjemnych, ale również o «prjepodavatielu-obrusitielu», czyje nazwisko «było synonimem powagi i grozy», o żartach z Polaków «przy każdej sposobności», o metodach nauczania itd.

Po czterech latach nauki syna w gimnazjum Maria Staniewska podjęła decyzję o ucieczce całej rodziny do Krakowa znajdującego się wówczas w zaborze austro-węgierskim. Z trudem udało się jej zabrać ze szkoły dokumenty syna. Musiała skłamać, że przenoszą się do Katerynosławia. Później nielegalnie przekroczyli austro-węgierską granicę. Tadeusz uczył się w gimnazjum w Krakowie, następnie studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po studiach w 1910 r. podjął pracę nauczyciela w Tarnopolu. Z chwilą rozpoczęcia I wojny światowej wyruszył na front w szeregach II Karpackiej Brygady Legionów Polskich. Jednak ze względu na problemy zdrowotne w 1916 r. został zwolniony ze służby.

Do końca wojny i w latach powojennych kontynuował pracę nauczycielską w różnych zakątkach Polski. Kiedy Wołyń przyłączono do Polski, otrzymał propozycję objęcia kierownictwa Gimnazjum Państwowego w Łucku. Skorzystał więc z okazji powrotu w strony rodzinne i nawet przeniósł się z żoną i malutkim synem do Łucka. Nie udało mu się jednak tu zostać ze względu na niesprzyjającą atmosferę – był nieugięty w swoim przekonaniu, bo uważał, że politycy nie powinni wtrącać się w sprawy oświaty i że każdy uczeń, bez względu na poglądy polityczne czy religijne, ma prawo do nauki.

W 1921 r. Tadeusz Staniewski przyjął propozycję pracy w Dziśnie (obecnie Białoruś). Tam zorganizował gimnazjum, o którego działalności już w 1923 r. można było znaleźć pozytywne opinie w prasie polskiej. Był aktywnym działaczem społecznym: zorganizował w mieście oddział Polskiej Macierzy Szkolnej, założył Kasę Stefczyka oraz internat dla najuboższych uczniów. Z jego inicjatywy nauczyciele nawet ofiarowali część swojego wynagrodzenia, żeby zapłacić za wyżywienie biednych dzieci oraz ufundować stypendia dla niektórych z nich. W zorganizowanym przez Tadeusza Staniewskiego teatrze amatorskim grali nie tylko nauczyciele i uczniowie, ale również miejscowa ludność.

W 1934 r. rodzina Staniewskich przeniosła się do Wejherowa na Pomorze, gdzie Tadeusz Staniewski kontynuował pracę nauczyciela do i po II wojnie światowej. W czasie wojny mieszkał w Krakowie, gdzie prowadził tajne nauczanie. Do końca życia prowadził aktywną działalność społeczną, zbierał materiały historyczne i pisał wspomnienia.

Uratował ich Sienkiewicz
Wnuczka Tadeusza Staniewskiego Alina Iskierska-Bałka powiedziała, że wspomnienia z lat szkolnych w Łucku zostały po raz pierwszy opublikowane w «Sprawozdaniach Państwowego Gimnazjum w Dziśnie», gdzie obok treści dokumentujących działalność dydaktyczno-wychowawczą szkoły drukowano także różne opracowania nauczycieli. Te reminiscencje zatytułował «W szponach dwugłowego orła».

«W domu rozmawiali tylko po polsku, wyznawali wiarę katolicką. Dziadek przez te cztery lata w Łucku nie rozmawiał po polsku w ogóle, jedynie czasem, kiedy spotykał się z rodziną. Jak pisał w tych wspomnieniach, że po prostu wsiąkł w ten klimat i aż sam się przeraził. Potem uratował ich Sienkiewicz. Dziadek przeczytał «Potop» i po lekturze odrodziło się w nim poczucie, że jest Polakiem. Pojawiła się wówczas silna potrzeba, żeby wyjechać. Matka też odczuwała to rozdarcie» – powiedziała po prezentacji Alina Iskierska-Bałka. Maria Staniewska chciała wyrwać syna z tego zrusyfikowanego środowiska.

Alina Iskierska-Bałka dodała również, że dziadek do końca życia dużo pisał: «Moja mama pielęgnowała to jego pisanie. Wspomnienia przepisywała na maszynie, a później na komputerze».

Tadeusz Staniewski zostawił po sobie również notatki o swojej pracy w Tarnopolu. Obecnie opracowuje je Alina Iskierska-Bałka. Mówi, że wspomnienia o Wołyniu od strony literackiej, dziadek opracował sam. Zostawił także zapiski pt. «Szalkami Batorego». Opowiada w nich o tym, jak jechał z rodziną do Dzisny, jak organizował tam szkołę i jak walczył z Rosjanami, którzy tam jeszcze mieszkali.

Natalia DENYSIUK
Foto: Iryna KANAHEJEWA

CZYTAJ TAKŻE:

W OJCZYSTE STRONY

«KRESOWA ATLANTYDA»: PODRÓŻ NA WOŁYŃ

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

9.jpg

10.jpg

11.jpg

12.jpg

13.jpg

14.jpg

Powiązane publikacje
Prosił, by pochowano go na Ukrainie. W Łucku pożegnano poległego na wojnie Kolumbijczyka
Wydarzenia
15 września Łuck pożegnał Kolumbijczyka Carlosa Arturo Bojórqueza Velasco, który zginął w walce o Ukrainę.
15 września 2026
Krzyż nie ma ostatniego słowa. Odpust w Torczynie
Wydarzenia
«Cierpienie nie ma ostatniego słowa, bo Krzyż nie ma ostatniego słowa. Ostatnie słowo należy do Chrystusa – i tym słowem jest zmartwychwstanie» – te słowa stały się głównym przesłaniem uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego, która 14 września odbyła się w katolickiej parafii w Torczynie na Wołyniu.
15 września 2026
Wieczór muzyki sakralnej w Dubnie
Wydarzenia
14 września, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, parafia Świętego Jana Nepomucena w Dubnie obchodziła drugi odpust.
15 września 2026
«Paleta kultur»: jak wyglądał tegoroczny międzykulturowy festiwal w Łucku
Wydarzenia
Tradycyjnie z okazji Dnia Miasta w Łucku odbył się międzykulturowy festiwal «Paleta Kultur».
14 września 2026
Rosyjskie drony przez cały dzień atakują obwód rówieński i wołyński
Wydarzenia
Od kilku godzin trwa zmasowany atak dronów na obwód wołyński oraz od samego rana na obwód rówieński. Wróg skierował drony m.in. na Kowel, Łuck, Sarny i Dubno.
12 września 2026
Trasa z początku XX wieku: w Łucku zaprezentowano audiospacer po centrum miasta
Wydarzenia
«Łesia nawet nie śniła o życiu w rytmie tanga» – audiospacer pod tym tytułem zaprezentowano w Łucku 11 września. Jest to pierwszy audiospacer w ramach projektu «Wielokulturowy Łuck: trasa z początku XX wieku» realizowanego przez teatr «Harmyder».
12 września 2026
W Równem odbędzie się jubileuszowy turniej minifutbolu dla drużyn z Ukrainy i Polski
Wydarzenia
W Równem odbędzie się X Międzynarodowy Turniej Minifutbolu «Sport zbliża serca» z udziałem drużyn dziecięcych i dorosłych z Ukrainy i Polski.
11 września 2026
Wspólne czytanie Mickiewicza w Tarnopolu
Wydarzenia
10 września w Polonijnym Stowarzyszeniu Kulturalno-Oświatowym w Tarnopolu odbyło się Narodowe Czytanie. Spotkanie miało na celu nie tylko popularyzację klasyki literatury pięknej, ale również integrację lokalnych środowisk polskich oraz placówek oświatowych.
11 września 2026
«Dialog Dwóch Kultur» zaprosił uczestników do Krzemieńca, Dubna, Wiśniowca i Ubini
Wydarzenia
W dniach 4–7 września w Krzemieńcu odbyło się forum literacko-artystyczne «Dialog Dwóch Kultur – 2026». Wyjazdowe sesje konferencji zorganizowano w Dubnie w obwodzie rówieńskim, Wiśniowcu w obwodzie tarnopolskim oraz w Ubiniach w obwodzie lwowskim.
11 września 2026