Minęło 70 lat od rozpoczęcia powrotu Czechów wołyńskich do Ojczyzny
Artykuły

W lutym 2017 r. minęła 70. rocznica rozpoczęcia powrotu Czechów wołyńskich do Ojczyzny. 26 lutego w budynku dawnej szkoły czeskiej w Łucku, gdzie obecnie mieści się siedziba Wołyńskiego Obwodowego Towarzystwa Czechów «Matice Volyňská», odbyły się uroczystości upamiętniające to wydarzenie.

Czescy koloniści przybyli na Wołyń w ХІХ w., gdy po reformie 1861 r., szczególnie po obaleniu powstania styczniowego (1863–1864) odnotowano tutaj gwałtowny spadek cen ziemi. Masowa migracja Czechów na Wołyń rozpoczęła się w 1868 r. Na tereny guberni wołyńskiej przeprowadziło się wówczas 135 rodzin. Łącznie w latach 1868–1870 na Wołyń przybyło 946 rodzin, które kupiły 17 577 dziesięcin ziemi na sumę 300 tys. rubli srebrnych. Rząd rosyjski prowadził wobec Czechów politykę protekcjonistyczną i udzielał ulg, ponieważ widział w nich przeszkodę dla procesu polonizacji i szerzenia katolicyzmu.

Czescy koloniści założyli na Wołyniu swoje osady, gospodarstwa, wybudowali domy, szkoły, kościoły, zorganizowali kółka amatorskie, orkiestry dęte. Według spisu ludności z 1897 r., na Wołyniu mieszkało już 27 670 Czechów, którzy stanowili ponad połowę (55 %) wszystkich Czechów, mieszkających w Imperium Rosyjskim. Według Traktatu Ryskiego z 1921 r., zachodnie powiaty guberni wołyńskiej weszły w skład Polski. Według spisu ludności z 1921 r., na terenie województwa wołyńskiego mieszkało 25 405 osób narodowości czeskiej, a na terenie sowieckiej części Wołynia (1926 r.) – 16 000 osób.

Na początku 1944 r. prawie 12 tys. Czechów wołyńskich dobrowolnie wstąpiło w szeregi utworzonego w ZSRR I Czechosłowackiego Korpusu Armijnego pod dowództwem Ludvíka Svobody. Wśród nich było ponad 260 kobiet i dziewcząt, w tym jako pierwsza była żona dowódcy grupy oporu «Blanik» w Boratynie Czeskim Ludmiła Lizalkova. Czesi wołyńscy również wspierali materialnie czeską jednostkę wojskową: zebrali koszty na kupno czołgów dla brygady pancernej, oddawali konie i uprząż, instrumenty muzyczne, zebrali dużo produktów spożywczych.

W swoich wspomnieniach czescy reemigranci dokładnie opisują nadejście Armii Czerwonej do kolonii czeskich na Wołyniu i pierwsze kontakty z czeskimi żołnierzami. Josef Foytik opowiada o wydarzeniu, które miało miejsce na początku lutego 1944 r. w osadzie Wilhelmówka. Pierwszym czeskim żołnierzem, który pojawił się na wsi, był Stanisław Bata, żołnierz załogi pancernej korpusu Ludwika Swobody. Mieszkańcy chcieli usłyszeć i zobaczyć żołnierza, więc zebrali się zarówno starzy, jak i młodzi. Po jego opowieści do korpusu czeskiego postanowiło wstąpić 44 mieszkańców. Josef Foytik zauważa, że byli to ludzie w różnym wieku, ale przeważała młodzież 16–17 lat. Wołyńscy Czesi brali udział w walkach o Przełęcz Dukielską, w bitwach na terenie Słowacji, a później zostali skierowani do Pragi.

W czasie wojny w I Czechosłowackim Korpusie Armijnym założono swoistą organizację pozarządową – Zrzeszenie Czechów Wołyńskich. Po demobilizacji część z nich wróciła do Związku Sowieckiego, inni pozostali w Czechosłowacji. Wołyńscy ochotnicy wojska Ludwika Swobody mieli wyjątkową okazję powrotu swoich rodzin z Wołynia na ziemie ojczyste. Ich zamierzenia zostały w pełni zaakceptowane przez nowe władze, które miały na celu zasiedlenie czeskiego pogranicza zachodniego ludnością słowiańską, przede wszystkim czeską.

Negocjacje między rządami ZSRR i Czechosłowacji w sprawie przesiedlenia Czechów wołyńskich i Ukraińców (Rusinów) Słowacji rozpoczęły się latem 1945 r. w Moskwie. Czechosłowackie kręgi oficjalne miały nadzieję, że władze sowieckie pozwolą swoim obywatelom narodowości czeskiej na przeprowadzenie się na czeskie pogranicze, podobnie jak pozwoliły na przeniesienie Polakom z Galicji i Wołynia.

W grudniu 1945 r. Komisariat Ludowy Spraw Zagranicznych ZSRR poinformował Ambasadę Czechosłowacji w Moskwie o decyzji sowieckiego rządu, w której zaznaczono: «Rząd ZSRR w odpowiedzi na żądanie rządu Czechosłowacji zgadza się na udzielenie sowieckim obywatelom narodowości czeskiej i słowackiej, zamieszkałym na terenie dawnej guberni wołyńskiej prawa na uzyskanie obywatelstwa czechosłowackiego i przeprowadzenie się do Czechosłowacji». 10 lipca 1946 r. w Moskwie zostało podpisane porozumienie między Rządem Republiki Czechosłowackiej a Rządem ZSRR o prawie wymiany i wzajemnego przesiedlenia obywateli narodowości czeskiej i słowackiej, zamieszkałych w ZSRR na terenie dawnej guberni wołyńskiej, i czechosłowackich obywateli narodowości ukraińskiej, rosyjskiej i białoruskiej, zamieszkałych na terenie Czechosłowacji.

Pełnomocnicy rządu Czechosłowacji przybyli do miejsc osadnictwa Czechów: do Dubna, Zdołbunowa, Łucka, Równego, Sienkiewiczówki, Szepetówki, Wierzby i Żytomierza. Czesi wołyńscy z radością przyjęli wiadomość o przesiedleniu. W koloniach czeskich zaczęły się przygotowania do powrotu na ziemie ojczyste. Osoby zgłoszone do wyjazdu do Czechosłowacji miały złożyć następujące dokumenty: zaświadczenie o składzie rodziny, opis swojego majątku ze wskazaniem nazwiska właściciela, adresy i wniosek o przesiedlenie się. Przeważna większość takich wniosków, jak świadczą archiwa, zawierały informację o tym, że syn lub mąż służył w szeregach wojska czechosłowackiego.

Wracając do Ojczyzny, Czesi pozostawili na Wołyniu swój majątek: uprawianą przez dziesiątki lat ziemię, budynki, przedsiębiorstwa przemysłowe. Czesi w Teremnem pozostawili własności na sumę 2 144 713 rubli, a Czesi rejonu sienkiewiczowskiego (498 rodzin, 1 532 osoby) – na 1 654 889 rubli. Czesi mieszkający w Łucku (73 gospodarstwa) pozostawili 58 budynków mieszkalnych, przedsiębiorstwa przemysłowe (piekarnie, kuźnie, warsztaty), sprzęt i ziemię.

2 lutego 1947 r. z Łucka do Czechosłowacji wyruszył pierwszy eszelon Czechów wołyńskich, a 9 maja 1947 r. – ostatni, setny eszelon, który za dwa dni przybył do Czechosłowacji. Na tym się skończyła repatriacja, w ramach której 10 912 rodzin (33 101 osób) Czechów wołyńskich wróciło do swojej historycznej Ojczyzny.

Czesi pozostawili na ziemi wołyńskiej nie tylko swój majątek, pozostawili również dobrą pamięć o gospodarczych umiejętnościach, miłość do ziemi i tradycje pokojowego i przyjaznego współżycia z przedstawicielami różnych narodowości. Czesi wołyńscy do dzisiaj zachowują pamięć o Wołyniu. W Czechach aktywnie działa Stowarzyszenie Czechów Wołyńskich, które wydaje czasopismo «Zpravodaj», organizuje spotkania rodaków i odwiedziny Wołynia.

W Łucku od 1992 r. funkcjonuje Towarzystwo Czechów Wołyńskich «Matice Volyňská». Działa przy nim kółko języka czeskiego odwiedzane przez członków organizacji i wszystkich chętnych. Zespoły wokalne (dorośli i młodzież) pielęgnują tradycje czeskiej piosenki. Członkowie Towarzystwa biorą udział w festiwalach międzynarodowych i konferencjach naukowych, utrzymują kontakty z organizacjami Czechów z Kijowa, Żytomierza, Dubna oraz ze stowarzyszeniami mniejszości narodowych Wołynia.

Historia Czechów wołyńskich trwa.

Switłana SZULHA

Foto: Anatolij OLICH

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

Powiązane publikacje
TKP w Kowlu uporządkowało polską kwaterę wojskową na miejscowym cmentarzu
Wydarzenia
22 lipca członkowie Towarzystwa Kultury Polskiej w Kowlu zebrali się na cmentarzu komunalnym przy ulicy Niezależności, by uporządkować polskie pochówki.
24 lipca 2026
Łuck otrzymał agregat prądotwórczy z Białegostoku
Wydarzenia
W ramach wsparcia partnerskiego miasto Białystok przekazało Łuckiej Hromadzie, jako pomoc humanitarną, agregat prądotwórczy o mocy 80 kW – podał Wydział Współpracy Międzynarodowej i Działalności Projektowej Łuckiej Rady Miejskiej.
23 lipca 2026
Po Polsce z Wiesławem: Świętokrzyskie – kraina legend, czarów i magii
Artykuły
W samym sercu Polski leży kraina, która pamięta czasy sprzed setek milionów lat, czasy nim na Ziemi pojawiły się dinozaury, a nawet czasy przed wykształceniem się znanych nam dziś kontynentów.
23 lipca 2026
Związki frazeologiczne: Prawdziwe gwiazdy i takie sobie gwiazdeczki
Artykuły
Jeszcze niedawno gwiazdy kojarzyły się z czymś odległym, migoczącym wysoko nad głową, wymagającym teleskopu, cierpliwości i odrobiny romantyzmu. Dziś wystarczy smartfon, stabilne łącze i umiejętność robienia miny zaskoczonej, ale naturalnej, by w ciągu jednego popołudnia znaleźć się na świeczniku.
22 lipca 2026
Lato w Małopolsce dla uczniów Stowarzyszenia im. Ewy Felińskiej z Łucka
Wydarzenia
Uczniowie Szkoły Sobotnio-Niedzielnej przy Stowarzyszeniu Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu zakończyli dziesięciodniowy pobyt edukacyjno-integracyjny w Krakowie. Wyjazd odbył się w ramach XXIV edycji akcji Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski «Podarujmy Lato Dzieciom ze Wschodu».
21 lipca 2026
Życzenia dla Anny Sobolewej z Kostopola z okazji 80. Urodzin
Wydarzenia
20 lipca 80. urodziny obchodzi Anna Sobolewa z Kostopola, członkini miejscowego Towarzystwa Kultury Polskiej, parafianka kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Redakcja «Monitora Wołyńskiego» oraz Towarzystwo Kultury Polskiej w Kostopolu składają Pani Annie najserdeczniejsze życzenia z okazji jubileuszu.
20 lipca 2026
W Równem powstanie seria filmów animowanych o książętach Lubomirskich
Wydarzenia
Przez prawie 250 lat Równe i Dubno należały do książąt Lubomirskich, którzy wywarli ogromny wpływ zarówno na ówczesny rozwój, jak i na współczesny wygląd tych miast. W tym roku ich dziedzictwu poświęcona zostanie seria animowanych opowieści. Projekt zostanie zrealizowany przy wsparciu Ukraińskiej Fundacji Kultury.
20 lipca 2026
Życzenia dla Jana Piejki z okazji 70. urodzin
Wydarzenia
18 lipca 70. urodziny obchodzi Jan Piejko, prezes Nadzbruczańskiego Stowarzyszenia Kultury i Języka Polskiego, które działa w Husiatynie, Sidorowie i Chorostkowie w obwodzie tarnopolskim. Z tej okazji przesyłamy solenizantowi najserdeczniejsze życzenia.
18 lipca 2026
Łuck pożegnał żołnierzy Pawła Korczuka, Alberta Świcę i Wadyma Czwyra
Wydarzenia
17 lipca w prawosławnej katedrze Świętej Trójcy w Łucku pożegnano żołnierzy Pawła Korczuka, Alberta Świcę i Wadyma Czwyra.
17 lipca 2026