Prezes Wspólnoty Polskiej: «Nie można zmuszać organizacji polonijnych do biegania od fundacji do fundacji»
Rozmowy

W dniach 1–4 czerwca 2017 r. w Ostródzie w województwie warmińsko-mazurskim odbył się VII Światowy Zjazd Nauczycieli Polonijnych «Wschód, Zachód – Łączy nas Polska». W czasie tego spotkania udało się nam porozmawiać z Dariuszem Piotrem Bonisławskim – prezesem Stowarzyszenia Wspólnota Polska.

– Udziela Pan wywiadu dla «Monitora Wołyńskiego», gazety finansowanej przez Fundację Wolność i Demokracja (WiD), która czerpie środki finansowe z tego samego źródła, co Wspólnota Polska (WP). Czy nie ma Pan wrażenia, że rozmawia Pan z «konkurencją»? 

– Odpowiem poważnie, choć pytanie jest żartobliwe. Założycielem WiD był obecny wiceminister obrony narodowej pan Michał Dworczyk, znam go osobiście wiele lat, razem procowaliśmy w ramach WP. Lubimy się i szanujemy. Nie mam poczucia, iż to, że pomoc Polakom mieszkającym poza granicami kraju udzielana przez różne organizacje jest czymś złym. Dlatego też nie patrzę na inne organizacje w sposób nieprzyjazny, a Fundacji WiD życzę wszystkiego najlepszego na różnych polach aktywności.

– Czy uchyli nam Pan rąbka tajemnicy, jak wyglądają relacje między organizacjami ubiegającymi się o państwowe środki? Czy wy konkurujecie, współpracujecie, czy może dzielicie między sobą zadania?
– Do tej pory było tak, że każda organizacja przygotowywała swój program autorski i starała się otrzymać środki na jego sfinansowanie. Decyzja, komu je przyznać, zależała od instytucji dotującej (Senat, MSZ itp.) Ja uważam, że takie rozmowy powinny być prowadzone znaczenie wcześniej (również między organizacjami). Dużo łatwiej byłoby nieść pomoc, jeśli miałaby ona charakter uporządkowany. Nie można zmuszać organizacji polonijnych do biegania od fundacji do fundacji i narażać na to, że czasami zwracają się do organizacji nieprzygotowanych w sposób merytoryczny do niesienia pomocy i w konsekwencji nie otrzymują tej pomocy wcale. Bywa też, że przypadkowo środki pomocowe kumulują się w jednym miejscu danego kraju czy świata, a w innych nie ma ich wcale. Sporo jest w tym względzie do zrobienia. WP jest otwarta na takie rozmowy. Jestem przekonany, że im większe uporządkowanie projektów pomocowych, tym większa byłaby korzyść dla Polonii i Polaków z zagranicy.

– Panie Prezesie, to już jest VII Światowy Zjazd Nauczycieli. Co udało się osiągnąć dzięki ostatnim sześciu spotkaniom?
– Z badań wynika, że udało nam się zbudować płaszczyznę porozumienia między organizacjami i jest to równie ważny cel jak samo przekazanie wiedzy merytorycznej. Przyjechały tu osoby, z różnych części świata (z Ameryki Północnej i Południowej, Europy Wschodniej i Zachodniej), które wielokrotnie się ze sobą spotykały, nawiązywały relacje i wymieniały doświadczeniami. Tu jest przepływ informacji, poczucie, że nie jesteśmy sami, a na nasze kłopoty znajdzie się jakaś rada. Obecna sytuacja jest lepsza ze względu na systematyczność, dawniej były również konferencje, fora oświatowe, na różne tematy, w różnych miejscach, w różnych środowiskach. Teraz, corocznie, jest konferencja (Zjazd), która rozpoczyna realizację rocznego wsparcia metodycznego. Można tu zobaczyć, co będziemy w danym roku robić i wybrać to, co będzie nam potrzebne. Z jednej strony to podbudowa teoretyczna, z drugiej zaś, to informacja, która potem dociera do różnych środowisk.

– Jakie były cele konkretnie tego VII Zjazdu?
– Próbowaliśmy pokazać, że każdy powinien mieć swoją tożsamość, a dwukulturowość i dwujęzyczność nie stanowi zagrożenia dla posiadania spójnej tożsamości, która jest czymś dobrym dla rozwoju człowieka. Chcieliśmy dać nauczycielom argumenty dla rodziców i środowisk, że nauka języka polskiego w warunkach brytyjskich, ukraińskich itp. nie jest niczym złym. Ta nauka jest nawet konieczna do tego, żeby każdy młody człowiek nie zadawał sobie potem pytania, «kim ja tak naprawdę jestem?» i «kim byli moi rodzice?». Oczywiście, można przeżyć dziesiątki lat nie zadając sobie takich pytań. My jednak staraliśmy się pokazać, że spójna i kompletna tożsamość w przypadku dzieci migrujących lub mieszkających za granicą, a pochodzących z rodzin polskich, to znajomość dwóch języków, a także wiedza o historii i kulturze dwóch krajów.

– Czy zauważył Pan jakąś różnicę między nauczycielami z Zachodu i Wschodu, jeśli chodzi o ich potrzeby?
– Myślę, że z różnych powodów można mówić o pewnych różnicach. Na Ukrainie notuje się eksplozję, jeśli chodzi o zainteresowanie polskością i językiem polskim. Czasami ma to coś wspólnego z szukaniem własnej tożsamości, czasami ma to podłoże czysto ekonomiczne. Powstają liczne szkoły, bardzo często mające charakter szkół językowych (tak jak w Polsce uczy się języka angielskiego, francuskiego, hiszpańskiego itp.) Są też oczywiście szkoły, które pracują kompleksowo ucząc języka, ale też historii, kultury i tradycji, te drugie bardziej będą podobne do tych szkół, które funkcjonują na zachodzie, które starają się podtrzymywać polskość poprzez naukę języka, historii, kultury, a nie jedynie skupiać się na nauce języka, który ma służyć do komunikowania się w czasie przyjazdów na studia czy w celach ekonomicznych. Oczywiście z różnych powodów jedną i drugą formę popieramy. To jest bardzo ważne, żeby jak najwięcej osób na świecie mówiło po polsku, żeby jak najwięcej osób wiedziało, co jest w Polsce dobrego. Żeby wejść nieco głębiej w specyfikę i metodykę nauczania będziemy organizowali konferencje bardziej sprofilowane i tak w Budapeszcie odbędzie się jesienią konferencja dla nauczycieli z Europy Zachodniej, a w nieustalonym jeszcze miejscu planujemy «wschodni kongres edukacyjny». Dodatkowo proponujemy cały szereg kursów warsztatów i szkoleń, z których każdy może wybrać temat, który najbardziej mu pasuje. Szczegóły znaleźć można na naszych stronach internetowych, m.in. www.odnswp.pl

– Czy jest planowane założenie Lokalnego Ośrodka Metodycznego na Wołyniu?
– Zapraszamy do współpracy w ramach Akademii Liderów Polonijnych osoby, które «czują» nasz projekt i chciałyby się w nim realizować. Mogą przyjechać i być uczestnikami Akademii i różnego rodzaju form szkolenia i sprawdzania tego czy mają wystarczające predyspozycje, wiedzę i umiejętności. Jest to w naszym przekonaniu dobra droga, bo nic nie pomoże w rozwoju sieci ośrodków metodycznych, jeśli nie ma odpowiedniego człowieka i zainteresowania. Jeżeli na Wołyniu będzie zainteresowanie środowiska i potrzeba takiego ośrodka, jeżeli będzie człowiek, którego można przygotować, to nasza odpowiedź będzie bardzo pozytywna. Zapraszamy.

– Co czuje Gospodarz spotkania, który zamknie jutro drzwi za 133 gośćmi z całego świata? Czy czuje Pan ulgę (uff!, nareszcie pojechali) czy raczej ma poczucie «dobrze wykonanej roboty»?
– Poczucie satysfakcji zawsze występuje jako wtórne do poczucia, że trzeba usiąść i przeanalizować wyniki oraz wszystko to, co się wydarzyło. Trzeba zastanowić się, co można na przyszłość zrobić lepiej, co można udoskonalić. Ulga pewnie będzie, radość również, ale temu wszystkiemu zawsze towarzyszy refleksja, jak poprowadzić kolejne zjazdy w sposób satysfakcjonujący dla osób, które tutaj przyjeżdżają.

Rozmawiały Ewa MAŃKOWSKA i Marjana JAKOBCZUK,
Ukraińsko-Polski Sojusz imienia Tomasza Padury

Powiązane publikacje
Polskie stowarzyszenie z Lubomla uporządkowało cmentarze w Lubomlu, Rymaczach i Mielnikach
Wydarzenia
Członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego w Lubomlu uporządkowali polskie groby w Lubomlu, Rymaczach i Mielnikach. Wykosili na nich trawę oraz wynieśli ją wraz z opadłymi liśćmi i gałęziami poza teren nekropolii.
10 czerwca 2026
Dzień skupienia duchowieństwa i sióstr zakonnych diecezji łuckiej w Maniewiczach
Wydarzenia
9 czerwca w parafii Ducha Świętego w Maniewiczach odbył się comiesięczny Dzień Skupienia duchowieństwa i sióstr zakonnych diecezji łuckiej. Był to czas modlitwy, formacji oraz braterskiego spotkania prezbiterium diecezji wraz z osobami konsekrowanymi.
10 czerwca 2026
Wołyński zespół młodzieżowy «Felińska VOICE» zwyciężył na festiwalu w Odessie
Wydarzenia
Dziesiąta, jubileuszowa edycja Międzynarodowego Festiwalu Sztuki «Biała Akacja» odbyła się pod koniec maja w Odessie. Uczestnicy z różnych krajów mieli okazję do zaprezentowania swoich występów w wielu kategoriach: wokal estradowy, choreografia, muzyka instrumentalna, sztuka teatralna i plastyczna.
09 czerwca 2026
Życzenia dla Czesława Chytrego z okazji 80. urodzin
Wydarzenia
8 czerwca 80. urodziny obchodzi Czesław Chytry z Równego – członek Narodowego Związku Krajoznawców Ukrainy, Narodowego Związku Dziennikarzy Ukrainy, archiwista, parafianin kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła.
08 czerwca 2026
W Szkole Polskiej w Kowlu zakończył się rok szkolny
Wydarzenia
Zakończenie roku szkolnego w Towarzystwie Kultury Polskiej w Kowlu to nie tylko zamknięcie kolejnego etapu nauki, ale zawsze przede wszystkim moment refleksji nad wspólnie przeżytą drogą, sukcesami i wyzwaniami, które ukształtowały nas jako społeczność podtrzymującą polski język, tradycje i obyczaje.
08 czerwca 2026
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Dubnie
Wydarzenia
Uroczystość Bożego Ciała jest obchodzona przez katolików w czwartek po niedzieli Trójcy Przenajświętszej. Jednak w Ukrainie jest to dzień powszedni, dlatego Boże Ciało przenoszone jest tu niedzielę, aby mogło w nim uczestniczyć jak najwięcej wiernych.
07 czerwca 2026
W Jazłowcu świętowano Dzień Dziecka
Artykuły
6 czerwca w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Jazłowcu w obwodzie tarnopolskim obchodzono Dzień Dziecka. Święto tradycyjnie odbyło się przy wsparciu Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Łucku. Dla dzieci i rodziców przygotowano koncert oraz konkursy.
07 czerwca 2026
Trzy paralele dotyczące konfliktów międzyetnicznych. Ukazała się monografia prof. Oksany Kaliszczuk
Wydarzenia
Na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki w Łucku odbyła się prezentacja książki Oksany Kaliszczuk pt. «Aromat pamięci i historii z nutką goryczy. Analiza porównawcza wydarzeń II wojny światowej».
06 czerwca 2026
Notatka Alojzego Felińskiego o «Dzienniku Wołyńskim»
Artykuły
Proponujemy Państwa uwadze artykuł «Ziemi Wołyńskiej do pamiętnika. Przyczynek do rozwoju dziennikarstwa polskiego na Wołyniu», opublikowany w nr. 3 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
05 czerwca 2026