Nieznane fakty z życia rodziny Felińskich
Artykuły

Tak się złożyło, że do 33 roku życia nie wiedziałam, że moi przodkowie należeli do szlacheckiego rodu, jakiego ,życie związane powiązane jest z Wołyniem. Moja mama ¾ Janina Felińska. Gdy analizowałam archiwalne źródła, okazało się, że z Felińskimi z Wołynia nie łączy mnie jedynie takie samo nazwisko, a prawdziwe więzi rodzinne. Studiowanie rodowodu trwa nadal. Podczas pracy dokonałam pewnych ciekawych odkryć, którymi podzieliłam się uczestnicząc w historycznej konferencji „Przeszłość i teraźniejszość Wołynia”, która odbyła się w roku obecnym.

Rezultaty analizy życia poszczególnych przedstawicieli rodziny Felińskich są dowodem tego, że te historyczne postaci nie tylko odzwierciedlają epokę, ale stanowią także istotny czynnik rozwoju wydarzeń, które miały miejsce nie tylko na terytorium Wołynia.       Życie i twórczość Ewy Felińskiej (1793-1859) są naświetlone w pracach wielu historyków, pisarzy, krytyków, gdzie pojawia się ona jako rewolucjonistka i pisarka. Należy zwrócić uwagę na to, że to właśnie Ewa Felińska jako jedna z pierwszych zaprotestowała przeciwko feminizacji ubóstwa i nieposzanowaniu praw kobiet. Po śmierci męża, oprócz niewielkiego majątku i sześciorga dzieci, pozostały jej siły do tego, aby być nie tylko naocznym świadkiem walki wyzwoleńczej narodu polskiego, ale stać się jej bezpośrednim uczestnikiem. Tak zwana „kwestia kobieca” jest aktualna do dzisiaj.

Napisany przez Felińską „Statut Towarzystwa Kobiet”  i jego „Prawa” współbrzmią z ideami współczesnego rozwoju społeczeństwa. Wiemy, że nazwisko panieńskie Ewy to Wendorff, po ślubie z Gerardem Felińskim przejęła jego nazwisko. Niektóre źródła podają, że był on przedstawicielem zubożałego rodu szlacheckiego i synem sędziego z Łucka ¾ Fomy Felińskiego.

Dzięki dokumentom, które zachowały się w Państwowym Archiwum Obwodu Żytomierskiego udało się ustalić, że założycielem szlacheckiego rodu Felińskich był Witebski mieszczanin, Marko Iłłinicz Łytko. Podczas wojny przeciwko Szwedom w latach 1602-1607 walczył pod wodzą Farensbacha, stał na czele oddziału, składającego się z 500 mężczyzn, wykazał się męstwem i odwagą w szturmie na fellińską fortecę (obecnie miasto Viljandi, Estonia). Miasto Fellin, znane od XIII w., należało do orderu Meczonosciw, a w XIV w. zostało częścią Hanzy i ważnym punktem handlowym. Zdobycie niedostępnej twierdzy Fellin było wysoko ocenione na polskim sejmie w 1607 roku. Markowi Iłłiczowi Łytce nadano szlachectwo, herb i nazwisko Feliński. Otrzymał także ziemie na przedmieściach Sokala, słobodę Markowka albo Felinówka, a także nagrodę pieniężną w wysokości 500 hrywien. Do Felińskich należały także ziemie w powiecie zasławskim i łuckim, w tym Wojutyn. Majątkami Felińskich były wioski: Zbaraszów, Osowa i Swidna, posiadali również dom w Łucku, na dzielnicy Krasnego. Majątki Felińskich nieraz ucierpiały z powodu zniszczenia i pożarów. Zachowały się protesty Józefa i Kazimierza Felińskich  (1718-1719) co do spalenia i zniszczenia osady Swidna koło Ostoroha. Wspomniany Kazimierz Feliński był pradziadem św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, dziadkiem Gerarda i Alojzego, ojcem Fomy Felińskiego. Ostatni, sędzia ziemski m. Łucka, według aktu wprowadzającego z 1785 r. został właścicielem osady Wojutyn. Po jego śmierci wdowa Rozalia z Ostrowskich w 1796 roku odpisuje inną rodzinną posiadłość, Osowę, starszemu synowi Alojzemu. W Wojutynie gospodarzem został Gerard.

Untitled-2

Liczna rodzina Felińskich nie stawała się z roku na rok zamożniejszą, wręcz odwrotnie ¾  majątki dzielono, sprzedawano. Dominującymi cechami charakteru przedstawicieli rodziny nie były zdolności przedsiębiorcze, a patriotyczny duch, porywczy charakter, intelektualność, męstwo i zdolności organizatorskie. Brat Gerarda, Alojzy, zapisał się na kartach historii jako człowiek, który nie stawiał sobie za cel pomnożenie dóbr materialnych. Jego próby zajęcia się handlem drzewem (w Osowie większa część ziemi pokryta była lasami), aby polepszyć ubogie życie zakończyły się niepowodzeniem i doprowadziły do ruiny spadku. Natomiast właśnie w Osowie została napisana większa część jego znanej tragedii „Barbara Radziwiłł” i właśnie tam dokonał przekładów utworów literatury europejskiej. Powstały tam również naukowe prace z teorii literatury i historii. Bezsprzeczne jest również to, że Alojzy pozostawał patriotą w każdej kwestii ¾ zarówno w pracy pedagogicznej, jak i na polu poetyckim, czy pisarskim. Inna strona życia Alojzego Felińskiego to okres, kiedy został dyrektorem Wołyńskiego Liceum w Krzemieńcu. 1 września 1819 roku Alojzy zebrał w Krzemieńcu wspaniałych wykładowców, którzy byli pełni poświęcenia, pracowali z powołania i mieli gruntowną wiedzę. Nagła śmierć 23 lutego 1820 roku wyrwała go z burzliwego życia. Opiekunem rodziny Felińskiego został Gustaw Olizar i gubernator Wołynia, B. Hyżyckyj. Zgodnie z decyzją Olizara, na skale, na prawym brzegu rzeki Teterewa, gdzie lubił odpoczywać Alojzy, wybito inskrypcję jego nazwiska „Feliński”.

Alojzemu Felińskiemu należą się słowa, które sam napisał w 1815 roku: „Szczycę się tym, że jestem z Wołynia. Lubię mówić o tym głośno, że w czasie, kiedy inni pisarze zajmowali się naukami monarchów, ja zawiniłem w tym, że zajmowałem się narodem.”

Bratanek Alozjego, syn Gerarda i Ewy – Zygmunt Szczęsny Feliński – był duchownym. Przez całe swoje ofiarne życie służył ludziom, był pasterzem. 11 października 2009 roku papież Benedykt XVI kanonizował go, dołączając jego postać do grona świętych. Wydarzenie to miało niejednoznaczny oddźwięk w Rosji, ponieważ w jej tradycji Zygmunta Felińskiego nazywano: „agitatorem rosyjskich dzieci na katolicyzm”, a kanonizację odebrano jak „ekspansję katolicyzmu na Ruś”. Jednak analiza drogi życiowej Zygmunta Felińskiego  dowodzi, że jego działania nie były upolitycznione, ale ogólnoludzkie. Tak jak ofiarność Ewy, ciężka fizyczna i duchowa praca Alojzego i innych członków rodziny Felińskich, nie ogranicza się jedynie do okreslonej narodowości, czy terenów miasta Łucka i Wołynia. Potomkowie Marka Felińskiego byli prześladowani podczas gubernatorstwa Dmytra Bibikowa, który starał się pokonać korporatywny regionalizm polskiej szlachty, byli zmuszani do przesiedlania się w różne miejsca na świecie.

Podczas rewolucji proletariackiej, wojny domowej i stalinowskich represji stopniowo zacierała się pamięć członków rodziny Felińskich o przynależności do dawnego rodu szlacheckiego. Dopiero podczas rozpadu ZSRR pojawiła się możliwość poruszenia zakazanych wcześniej tematów. Felińscy do dziś żyją na Wołyniu, w Polsce, w Niemczech, a nawet na Hawajach. I każdy z nich niesie krople historycznej prawdy.

 

Hałyna Bajczuk

Powiązane publikacje
TKP w Kowlu uporządkowało polską kwaterę wojskową na miejscowym cmentarzu
Wydarzenia
22 lipca członkowie Towarzystwa Kultury Polskiej w Kowlu zebrali się na cmentarzu komunalnym przy ulicy Niezależności, by uporządkować polskie pochówki.
24 lipca 2026
Łuck otrzymał agregat prądotwórczy z Białegostoku
Wydarzenia
W ramach wsparcia partnerskiego miasto Białystok przekazało Łuckiej Hromadzie, jako pomoc humanitarną, agregat prądotwórczy o mocy 80 kW – podał Wydział Współpracy Międzynarodowej i Działalności Projektowej Łuckiej Rady Miejskiej.
23 lipca 2026
Po Polsce z Wiesławem: Świętokrzyskie – kraina legend, czarów i magii
Artykuły
W samym sercu Polski leży kraina, która pamięta czasy sprzed setek milionów lat, czasy nim na Ziemi pojawiły się dinozaury, a nawet czasy przed wykształceniem się znanych nam dziś kontynentów.
23 lipca 2026
Związki frazeologiczne: Prawdziwe gwiazdy i takie sobie gwiazdeczki
Artykuły
Jeszcze niedawno gwiazdy kojarzyły się z czymś odległym, migoczącym wysoko nad głową, wymagającym teleskopu, cierpliwości i odrobiny romantyzmu. Dziś wystarczy smartfon, stabilne łącze i umiejętność robienia miny zaskoczonej, ale naturalnej, by w ciągu jednego popołudnia znaleźć się na świeczniku.
22 lipca 2026
Lato w Małopolsce dla uczniów Stowarzyszenia im. Ewy Felińskiej z Łucka
Wydarzenia
Uczniowie Szkoły Sobotnio-Niedzielnej przy Stowarzyszeniu Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu zakończyli dziesięciodniowy pobyt edukacyjno-integracyjny w Krakowie. Wyjazd odbył się w ramach XXIV edycji akcji Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski «Podarujmy Lato Dzieciom ze Wschodu».
21 lipca 2026
Życzenia dla Anny Sobolewej z Kostopola z okazji 80. Urodzin
Wydarzenia
20 lipca 80. urodziny obchodzi Anna Sobolewa z Kostopola, członkini miejscowego Towarzystwa Kultury Polskiej, parafianka kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Redakcja «Monitora Wołyńskiego» oraz Towarzystwo Kultury Polskiej w Kostopolu składają Pani Annie najserdeczniejsze życzenia z okazji jubileuszu.
20 lipca 2026
W Równem powstanie seria filmów animowanych o książętach Lubomirskich
Wydarzenia
Przez prawie 250 lat Równe i Dubno należały do książąt Lubomirskich, którzy wywarli ogromny wpływ zarówno na ówczesny rozwój, jak i na współczesny wygląd tych miast. W tym roku ich dziedzictwu poświęcona zostanie seria animowanych opowieści. Projekt zostanie zrealizowany przy wsparciu Ukraińskiej Fundacji Kultury.
20 lipca 2026
Życzenia dla Jana Piejki z okazji 70. urodzin
Wydarzenia
18 lipca 70. urodziny obchodzi Jan Piejko, prezes Nadzbruczańskiego Stowarzyszenia Kultury i Języka Polskiego, które działa w Husiatynie, Sidorowie i Chorostkowie w obwodzie tarnopolskim. Z tej okazji przesyłamy solenizantowi najserdeczniejsze życzenia.
18 lipca 2026
Łuck pożegnał żołnierzy Pawła Korczuka, Alberta Świcę i Wadyma Czwyra
Wydarzenia
17 lipca w prawosławnej katedrze Świętej Trójcy w Łucku pożegnano żołnierzy Pawła Korczuka, Alberta Świcę i Wadyma Czwyra.
17 lipca 2026